Gdyby jeszcze pół roku temu ktoś by mi powiedział, że bajki
o jakichkolwiek nadprzyrodzonych istotach są prawdziwe, prawdopodobnie
wyśmiałabym się tej osobie w twarz. Jednak teraz, kiedy sama miałam okazję
doświadczyć i poczuć na własnej skórze o czym te „bajki” są, wiem, że nie ma
nic niemożliwego.
Ten świat to jedna wielka niewiadoma i tylko ryzyko, nieraz
ogromne, pozwala nam sprawdzić, co tak naprawdę kryje się za rogiem. Bywają to
rzeczy piękne, magiczne i niespotykane, czasem brzydkie i przerażające, ale
pewne jest, że ryzyko jest warte swojej ceny.
Jestem dumna, że postanowiłam zaryzykować. Bo gdyby nie to, prawdopodobnie
nigdy nie odkryłabym tajemnic tego świata, nigdy nie zaznałabym szczęścia i co
najważniejsze, nigdy nie poznałabym Luckiego…
_________________
Witam na love
everlasting. Prolog jest krótki, ale jednak nie chciałam by od razu
wszystko zdradzał. Mam nadzieję, że Was zaciekawił i będziecie częściej tu zaglądać. Na początek
chcę też wyjaśnić, że na założenie tego bloga złożyło się wiele czynników,
głównie chodzi o inspiracje innymi książkami czy filmami, ale nic tu nie kopiuję,
wszystko wymyślam sama (:
Jeśli chcecie być informowani zapraszam TUTAJ. Proszę Was
też o komentarze. Im ich więcej, z tym większą chęcią chce mi się pisać kolejne
rozdziały, więc proszę Was, zmotywujcie mnie, by nie skończyło się to usunięciem
bloga.
Na razie to wszystko. Do zobaczenia wkrótce, ilysm.